Monday, 18 July 2011
Thursday, 23 June 2011
New Start
Hello Everyone, Long time no write/read. But here I am and I'm back with a new kick. I'm motivated, I'm driven, I'm full of new ideas, willing to pursuit them, create new things and share them joyfully with you all.
xoxo :)
Update: Here are the pictures of the new blanket:
xo :)
Posted by
Ela
at
14:13
1 comments
Tuesday, 22 June 2010
Happiness
Posted by
Ela
at
22:06
3
comments
Saturday, 27 March 2010
Ele-elementy
***
Po pierwsze: Niedawno moja przyjaciółka, która (jak ja) szydełkuje, ale również tworzy inne niesamowite i cudowne wyroby z papieru, włóczki, drutu i z innych rzeczy, które jej się nawiną pod palce, zaczęła robić kocyk dla znajomego dziecka. Postanowiła robić go właśnie z elementów. Wymieniłyśmy troszkę emaili na ten temat (emaili, bo dzieli nas ponad tysiąc kilometrów). W jednym z nich napisała mi, że w ciągu jednego wieczora zrobiła tych elementów z szesnaście. Opisywała mi swój entuzjazm dotyczący wyboru wzoru i kolorów, a potem wielkich włóczkowych zakupów. Zrobiła mi tym wszystkim niezłego smaka na elementy.
Po drugie: Od pewnego czasu czytam i obserwuje wspaniałego bloga Lucy: Attic24. Zachwycają mnie rzeczy, które Lucy robi. Plus sposób, w jaki je ukazuje, zdjęcia i kolorystyka są naprawdę świetne. Chciałabym też tworzyć takie rzeczy.
***
Po trzecie: Od dawna czułam dość dużą niechęć do szydełka, zaczynałam cos robić i zaraz to prułam, wyszukiwałam odpowiedni wzór, żeby stwierdzić zaraz potem, ze żadna z moim włóczek się nie nadaje, czułam, że potrzebuje zrobić coś, czego wcześniej nie robiłam. Poza tym, od dawna korci mnie zakup wielu wspaniałych włóczek, ale ja postanowiłam, zawzięłam się wręcz, że nie kupię nic nowego, dopóki przynajmniej nie zacznę pozbywać się starych. A stare to głównie akryle, których niestety już nie lubię, bo się mechacą no i są jakieś nie takie jak trzeba.. Ale w elementach zupełnie nie widać tego mechacenia..
Z tego wszystkiego narodziła się zatem zupełnie nowa poduszka w moim domu. Nie jest zbyt duża, bo jestem z natury niecierpliwą osobą, jeśli chodzi o moje szydełkowe wyroby i musiałam zobaczyć efekty robienia elementów od razu, ale podoba mi się i jestem z niej zadowolona. Nie wiem za bardzo jeszcze jak chować nitki w czasie szydełkowania. Z częścią udało mi się tego dokonać, ale po skończeniu elementów miałam sporo roboty z chowaniem reszty.. Normalnie chowam nitki przerabiając słupki ponad luźnymi nitkami. Ale dziurki pomiędzy poszczególnymi trojkami słupków w elementach są nieco za duże na to i to mnie trochę zgubiło. Musze poszperać na forach i blogach w poszukiwaniu wskazówek.
Posted by
Ela
at
16:19
3
comments
Tuesday, 16 February 2010






A couple of days ago I received two little packages with some little bits and bobs. Now I just have to find some time for the new crochet projects where I can use all my new items - I have some plans but we'll see how it goes. But I wanted to share with everyone some lovely colours - during such cold and grey winter that's what I'm really missing - colours, spring and the sun.
Posted by
Ela
at
19:50
1 comments
Monday, 15 February 2010

The winter is still here and it slows me down and de-motivates me a lot. However, I still try to crochet some things here and there. Recently I've managed to finish my bathroom lamp-shade. When I first started making it, I had a bit different image in mind of what I want to achieve but the outcome isn't too bad, I'm relatively happy with it. Unfortunately, we won't have much time to get used to it as we've just got notice from the landlord - he wants to sell the flat and we have to be out by the end of March. It's a real shame as the flat is spacious and bright and it's quite difficult to find a similar place to rent. We'll see what happens.

Not so long time ago I wanted to make myself a new winter hat, and I found a great little pattern - Phannie. After I nearly finished it, I've decided it doesn't really go with my face and my style and I've unravelled the whole thing. I'm making a new pair of wrist warmers out of the yarn. 
Some time ago (probably about a year ago) I wrote here about my intent to learn how to paint with oil paints. I enrolled for the course where I have learnt all about materials, techniques, colours and composition and now from time to time I paint in my home, provisional studio. Till now I finished two paintings. One was for my sister - she loves sunflowers so the painting is inspired by those of Van Goghs. The other painting is just a simple landscape.
Posted by
Ela
at
15:26
4
comments








